czwartek, 1 marca 2012

13.

   
  Piątek kulig, lodowisko i obite kolano (jak zwykle) bo ktoś niepowiemktobudziek nie umie normalnie jeździć, a drugi ktoś niepowiemktoszymon dał pomysł żeby wyrzucić rękawiczki na środek lodowiska, za co za kare siedzieli 20 min na ławce. Siedzieliśmy godzinę na pks z żulkami, jest dobrze! Produktywna Sobota miała jak zawsze mało wspólnego ze swoją nazwą, ale za to mam spodnie uwalone od błota. Cały tydzień zawalony sprawdzianami, więc czasu praktycznie na nic nie było. Jutro wreszcie piątek, świr. Produktywna Sobota będzie bardziej produktywnie spędzona niż poprzednia.
    Jak jest ogółem? Lepiej niż w styczniu. Stwierdzam głupełę bo głupi.

+mamy z Lamką po 1000 wejść! :)

zezowatowe słodziaśne

z Lamcią i naszym kolegą

Kanasowe z czymś z tyłu

Maćkowe

z Pamcią

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz