środa, 12 września 2012

64.

Dni w szkole mijają szybko. Może to dlatego, że coś się dzieje w moim życiu? Staram się nie przywiązywać uwagi do niektórych rzeczy, zdarzeń, ale wiecie, że jest to trudne. Nawet gdybym się bardzo starała, to i tak coś gdzieś zostanie i będzie wracać co jakiś czas.
Plany na Produktywną Sobotę, to Skoczów lub Kraków. To drugie jest o wiele lepsze oczywiście, ale nie wiadomo jak z powrotem, więc również nie wiadomo czy pojadę. Niedziela to samo. Nie mam pojęcia jak zdołam ogarnąć cały dział ze społeczeństwa z  wosu. Czas coś zacząć działać!
Dzisiejszy polski był jednym z gorszych. Nie pod względem nudności, ale tematu na który weszliśmy.


"Gwiaz­dy nig­dy nie są na wy­ciągnięcie ręki. Są nies­kończe­nie od­ległe, to oz­nacza ból, który człowiek od­czu­wa, spoglądając na nie w górę. To de­likat­ne rwa­nie w głębi serca. "
- Isabel Abedi




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz