Już tylko 2 tygodnie do wolnego, wytrzymam, dam rade!
Jakoś tak nie śpieszy mi sie ostatnio do dodawania nowych wpisów. Nie wiem dlaczego.
Te trzy dni, w które chodziliśmy teraz do szkoły (w sumie to 2, bo wczoraj mi się zaspało :c) zleciały szybko i bez bardziej ciekawszych zdarzeń.
No a dziś prooooduktywna sobota! Fun fun fun.
+ rzygam z bólu.
++ załączam wiersz o koszu, który powstał dziś o 1 w nocy
kosz. smierdzacy kosz. nie pachnie ale smierdzi, boże czy ja jestem bliska śmierci? odór wali z niego okropny, może do gó*na podobny. smród tak bardzo drażni aż mam rozdwojenie jaźni. nie przestał śmierdzieć, czego chciałabym nie wiedzieć.
i taki tam Max

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz