piątek, 17 sierpnia 2012

58.

Dodaję drugą część zdjęć z Bournemouth i Lullworth. Zdjęć starczy jeszcze na kolejny post :)

Pogoda w Anglii się znowu popsuła (niesamowite!). Przez cały tydzień nie zrobiłyśmy nic co wymagało większej aktywności fizycznej. Przez to obijanie się można by nawet poczuć te wakacje, no ale pogoda jednak nie ta. Jutro zamierzamy jechać do Northampton naaaa zakupy. Tutaj jest tyle ładnych rzeczy! Wchodzę do sklepu i czuję się jak w niebie. Nawet śmieć na ziemi w sklepie wygląda pięknie. Co do rzeczy na ziemi, to leży ich pełno w sklepach. Ludzie tu są chyba pozbawieni umiejętności odwieszania ciuchów z powrotem na wieszak. "-O jaka ładna bluzka! Zrzucę ją na ziemie, bo wygląda za ładnie!" albo "Hmmm ostania bluzka z te kolekcji, ale się w nią nie mieszczę.. Zrzucę na ziemie, żeby tamta jej nie kupiła!". Zamierzam upolować sobie czarne lordsy i jakąś fajniacką koszulę. Przydałby się też neonowy lakier do paznokci. A no i widziałam, że są do kupienia wianki za 10zł. Zrobione są z kawałka druta i paru wypłowiałych, sztucznych kwiatków. W domu mam to samo, więc spróbuję sama sobie taki zrobić.


Za tydzień będziemy już w Polsce. Jak to szybko zleciało! Zaraz po przyjeździe jedziemy na wesele. Najemy się!

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz