Trzecia część zdjęć z tipa nad morze :)
Weekend zleciał jak najfajniej. W sobotę poszłyśmy "na Kettering" i kupiłyśmy sobie czekoladę. Chciałyśmy się cieszyć chwilą, ale przy jedzeniu czekolady (i to w naszym przypadku) nie jest to możliwe. Przy okazji wpadłyśmy na tutejszą imprezę, coś jak nasze dożynki, ale mniej wsi. Później mieliśmy grilla. Trochę się zasiedzieliśmy i wgl.
Ale było bardzo okej ;).
Ale było bardzo okej ;).
Prawie cała niedziela przeznaczona była na leniuchowanie.
Aktualnie powoli wracam myślami do Polski. Do 'rzeczywistości', gdzie wszystko jest inne. Może i trudniejsze, gorsze i ograniczające. No cóż, będę próbować się stamtąd wybijać.
Kurde ale wam zazdroszcze, wakacjujecie sie plażujecie i jeszcze tanie ciuch i biżuteria!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia z groszkowa z anginą!;D
PS. kiedy dostane obiecaną kartkę?
dowiesz się wtedy jak dojdzie do Polski ;)
Usuń