Ostanie wydarzenia skłoniły mnie do pewnych refleksji.
Narzekamy jak bardzo nam się w życiu nie układa i jakie jest ono niesprawiedliwe. Nie można nam dogodzić, chociaż mamy wszystko. Budzimy się ze snu rano? Oczywiście, lecz nie pasuje nam, że to poniedziałek. Potrafimy chodzić? Pewnie, że tak. Mamy sprawne nogi, ale wolimy się wozić. Słyszymy? Większość z nas słyszy tylko to co chce. Widzimy? To co chcemy zobaczyć to widzimy. Mówimy? Nie zważając na uczucia innych, kierujemy w ich stronę słowa, które sprawiają im ból. No i żyjemy.
Narzekając z byle powodu nie doceniamy tego co mamy, tego co potrafimy. Mamy wszystko co jest potrzebne by dobrze funkcjonować, by być szczęśliwym. Nic nam nie jest, jesteśmy zdrowi, żyjemy. Nie szanujemy samych siebie. Inni niestety nie mają tego wszystkiego i sobie jakoś radzą. Pomimo poważnych problemów w ich życiu cieszą się każdym nowym dniem, który być może będzie lepszy od poprzedniego.
Pomyślmy następnym razem zanim zaczniemy na coś narzekać, czy jest to tego warte. Łapmy dzień, doceniajmy szczegóły, drobnostki. Nie poddawajmy się przez jedno niepowodzenie w życiu. Słuchajmy otoczenia, patrzmy na nie. Próbujmy nowych rzeczy, odkrywajmy nieznane. Kochajmy.Wybaczajmy. Żyjmy.
dziś notka uboga w zdjęcia
"wybaczajmy" o tak ;)
OdpowiedzUsuń