środa, 9 maja 2012

31.

W poniedziałek u Kanas pograliśmy z Pam, Jaszinem i Budniakiem w eurobiznes, rzutki i scrabble (serio hahaha).Z Pamcią późnym wieczorem oglądałyśmy horrory (Kanas przez ściane z 2 pokoju), a potem beze mnie jarały się Edwardem z chatroulette i główkowały co to Netherlands
Na drugi dzień z rana kurs na Cn po miesięczny i razem z Szymkiem trip na Ustroń. Wieczorem Lamkowato i Lamkomamowato. 
Dziś Budniak i Jaszin na rowerach przyjechali do Ustro na krupnik, który wyglądał jak rosół. Poszłam sobie na korki z chemii, bo ją tak bardzo lubię.
Jutroooo znowu Górki! Słyszałam, że jakaś super impreza na rondzie się szykuje :o (ostanio często tam się pojawiam, sooo fame)

Dzisiejsza notka jest fest nie ogarnięta, przepraszam, ale jestem zmęczona. :)

 reklama domów wczasowych



hipsterowski jeleń <3

2 komentarze: