Jakoś ostatnio nie mam o czym pisać, bo ciągle się uczę. Boli i szczypie.
Jutro wyczekany piątek, którym żyłam od hohohohho czasu.
Po co żyć w świecie fantazji, skoro to tylko nasz wymysł? Lepsze rzeczy się dzieją tu, w rzeczywistości. Są prawdziwe. Czasem bolą, ale po jakimś czasie przestają. Czujemy też dobro, które koi ten ból. Lepiej cokolwiek czuć niż nie reagować na żadne bodźce ze świata zewnętrznego. Ludzie, obudźcie się. Jest tyle pięknych rzeczy i chwil do zapamiętania i do przeżycia.
analogowe, z egiptu
i z basenu w czeskim cieszynie




co to za aparat, że zdjęcia pod wodą?
OdpowiedzUsuńCzy ja pozwolilem udostepniac zdjecia, na ktorych jestem? ;>
OdpowiedzUsuńaparat podwodny... taki plastikowy
zwykły analog w plastikowej obudowie, chyba za 3 dychy w decathlonie :)
OdpowiedzUsuń